Translate

czwartek, 13 października 2011

Bolimnieglowa

Wyszycy mnie pytają o studia, wiec chyba w koncu musze cos o nich napisac (chociaz osobiscie uwazam ze to najmniej fascynujacy aspekt mojego tutaj bycia)
Zawsze pisze te posty, kiedy akurat nie pracuje, wiec wyglada to jakbym tu byla miala niekonczące się wakacje.
A wcale, że nie!
Raczej mam tu niekończącą się sesję...
Co tydzień muszę czytać co najmniej jedną książkę i pisać 3 wypracowania (nie licząc tych tygodni kiedy konczymy blok tematyczny - wtedy trzeba pisac jeszcze wiecej).
Co prawda nie mam egzaminow koncowych, ale za to musze non stop tyrać.
Efekt jest taki, że zamiast napisać coś raz a porządnie to piszę 100 razy na odpierdol.
Wczoraj był jakiś koszmarny dzień wszystko mi sie skumulowało przez ten wyjazd na weekend i o 6 wieczorem zorientowałam się, że do 11 rano musze napisac 4 recenzje, skonczyc ksiazke (150 str) i napisac o niej esej. Jakimś cudem się udało i oficjalnie oglosilam sie Tytanem Pracy - więc chciałam się tym osiągnięciem ze wszystkimi podzielic.
Dziś odchorowuje migreną.
Obiecałam sobie, że bedę robić coś wyjątkowego w pełnię księżyca - pełnia była wczoraj. Myślę, że mój maraton był dość wyjątkowy. Ale zrobiłam też zdjęcie na tą okazję (trochę go tu nie widać, ale dorysujcie sobie ramkę oczami).

***


***

Zdecydowałam niedawno, że nic w życiu nie osiągnę. Tzn nie zrobię kariery. Nie chcę w to inwestować ani sekundy mojego życia. Ale nie martwcie się Mamo i Tato - skończę moje cudownie niepraktyczne studia.
Bede rok podrozowac i trochę pracowac (ale nie za dużo) - może Ameryka Południowa?
I obiecuję być tak szczęśliwa jak teraz.
Może magisterskie w Stanach?
A może trzeba się dostać na ikap i wzjechac na wymiane zeby nie placic?
Tak czy siak robię rok przerwy.

1 komentarz:

  1. Dla mnie, jeżeli będziesz samowystarczalnym szczęśliwym człowiekiem - kobietą oznacza 100% sukces!!! Trzymam kciuki. MAMA

    OdpowiedzUsuń